— Mamo, nie dotykaj swojej zupy… Widziałem, jak tata coś do niej dodał.
Te słowa spadły jak grom z jasnego nieba. Moja ręka, zawieszona w powietrzu, lekko
Pies nagle wskoczył do basenu – urlopowicze byli oburzeni… dopóki nie zobaczyli, co przyniósł w pysku
Było to jedno z tych letnich popołudni, kiedy wszystko wydaje się zamrożone w słodkiej